BIAŁYSTOK
  Object moved

Object moved to here.



szukaj
 
 
 
Zasięg terytorialny ośrodka
 
ROBIDZ NA CO DZIEń
Archiwum i biblioteka
Publikacje
 
POMNIKI HISTORII
Kanał Augustowski
 




 


Korycin - historia i zabytki
Regionalny Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków w Białymstoku
data dodania: 16.08.2006 (data modyfikacji: 21-01-2008)


P. Boriwik, G. Ryżewski

Korycin w czasach nowożytnych.

Ziemie, na których położony jest Korycin miały burzliwą historię. Być może we wczesnym średniowieczu tereny te należały do ludów bałtyjskich, z których wyłonili się Litwini, Prusowie i Jaćwingowie. Ekspansja ludów słowiańskich zepchnęła plemiona bałtyjskie na północ. Do połowy XI wieku tereny te administracyjnie przynależały zapewne do Mazowsza. Po uśmierzeniu buntu Miecława przez Kazimierza Odnowiciela, któremu pomagał książę kijowski Jarosław Mądry, władca polski za okazaną pomoc musiał ustąpić Jarosławowi, Wschodnie Mazowsze, ziemie nad środkowym Bugiem i dolną Narwią. Zmiana przynależności politycznej spowodowała otwarcie tych ziem na ekspansję osadnictwa ruskiego. W XI wieku książęta ruscy wybudowali gród w Grodnie, któremu podporządkowano okoliczne tereny. W XI-XII wieku postępowała zatem kolonizacja ruska tych obszarów. Między 1240 a 1270 rokiem ekspansywne państwo litewskie opanowało Grodno i pobliskie tereny. O tych najstarszych dziejach jak też o wczesnośredniowiecznym osadnictwie tych ziem mówi nam zespół czterech grodzisk rozlokowanych na wschód od górnego biegu Brzozówki. Są to obiekty obronne znajdujące się na gruntach wsi: Aulakowszczyzna, Milewszczyzna, Trzcianka i Zamczyska. Archeolodzy datują te obiekty na XI-XIII wiek a materiał znaleziony określają jako proweniencji słowiańskiej. Wyniki badań archeologicznych prowadzonych na grodzisku w Grodziszczanach zaliczanego do kompleksu osadniczego wraz z wyżej wymienionymi, stwierdzają, że ceramika z grodziska jest typowa dla wytworów osadnictwa mazowieckiego oraz osadnictwa pogranicza polsko-ruskiego ulegającego wpływom kulturowym Mazowsza. Litewski książę Giedymin rozciągnął swe panowanie na pograniczne tereny w latach 1315-1324, przesuwając granicę swych posiadłości na zachód na linię rzek: Netty, Brzozówki, Czarnej (Sokołdki), Supraśli i Narwi. Jeszcze w 1325 roku wschodnią granicę władania mazowieckiego określili książęta Siemowit i Trojden w liście do papieża, w którym pisali, iż granica mazowiecka sięgała zaledwie dwie mile od Grodna. Akt graniczny między Litwą, a Mazowszem, podpisany 13 sierpnia 1358 roku, przez księcia mazowieckiego Siemowita i litewskiego księcia Kiejstuta, wyznaczał limes ciągnącą się od Kamiennego Brodu do Rajgrodu, następnie rzeką Nettą do jej ujścia do Biebrzy, tą rzeką do Targowiska (Dolistowo Stare), dalej Biebrzą do ujścia Wielkiej Strugi (Brzozówka), stamtąd Wielką Strugą do rzeki Czarnej (Mała Sucholdka), następnie Supraślą do Popielowego Siedliska (Złotoria) i Narwią do ujścia Niewotyńca (Niewodnica). Aż do 1795 roku, tereny na wschód od Brzozówki na których położony jest Korycin należały do Wielkiego Księstwa Litewskiego, województwa trockiego, powiatu grodzieńskiego.
       W XV wieku obszar ten pokrywała olbrzymia Puszcza Grodzieńska. W tym czasie  zaczęto dzielić ją na mniejsze kompleksy leśne. Na południe od Biebrzy wydzielono pas Puszczy Nowodworskiej nazwanej tak od dworu książęcego Nowy Dwór Biały, założonego według Jerzego Wiśniewskiego około 1500 roku.  Dwór ten być może powstał wcześniej, jako że regest dokumentów dotyczących Nowego Dworu opisywał dokument Stefana Batorego z 1578 roku, którym król  aprobował nadania Kazimierza Jagiellończyka, Jana Olbrachta,  Aleksandra, Zygmunta I, i Zygmunta Augusta. Wynikałoby z tego, że powstanie Nowego Dworu, należy przesunąć do czasów panowania Kazimierza IV.
       Północna granica Puszczy Nowodworskiwej, biegła rzeką Biebrzą do ujścia Brzozówki i tu skręcała na południe. Później przydzielono do niej klin w łuku Netty i Biebrzy, zwany Puszczą Jaminy. Na północ od Biebrzy ciągnęła się Puszcza Perstuńska, zwana również Grodzieńską, chociaż stanowiła jedynie część dawnej Puszczy Grodzieńskiej.
       Część między rzeką Sidrą i Brzozową, oraz bory między Biebrzą i Nettą wraz z Nowym Dworem Białym nadano kniaziowi Michałowi Glińskiemu. Po ucieczce do Moskwy Glińskiego (w 1506 r.) król zastawił ziemie te Janowi Sapieże. 12 marca 1510 roku Zygmunt I pozwolił Abramowi Józefowiczowi, podskarbiemu WKL wziąć (wykupić) Nowy Dwór z rąk Jana Sapiehy, marszałka i sekretarza WKL. Następnie dzierżawa przeszła na syna Abrama Józefowicza – Konstantyna Abramowicza, od którego w 1536 roku Nowy Dwór kupiła królowa Bona za 1000 zł czerwonych węgierskich. Bona już w 1524 roku dostała od swego męża olbrzymi pas puszcz ciągnących się od Supraśli po Kowno, gdzie zaczęła prowadzić czynną gospodarkę i wykupywać kolejne dwory z rąk zastawców. Nowy Dwór był ostatnim zastawem, który wykupiła Bona, stając się właścicielką olbrzymich dóbr grodzieńskich.
       Na południe od Puszczy Nowodworskiej, wydzielono  puszcze Kuźnicką, Molawicką, Odelską i Kryńską, Ostatecznie z niedużych puszcz Kuźnickiej, Odelskiej, Molowickiej i Kryńskiej utworzono leśnictwo sokólskie a puszcze te nazwano kwaterami Puszczy Sokólskiej.
       Król Zygmunt III,  28 stycznia 1588 r. wydzielił z dóbr królewskich na Litwie tzw. dobra stołowe. Dopiero Sejm konstytucją Ordinatio o prowentach królewskich w Wielkim Księstwie Litewskim zatwierdził ten podział – na starostwa będące w dożywotnim użytkowaniu magnaterii, z których dawano do skarbu królewskiego niewielki podatek tzw. kwartę i dobra stołowe, zwane ekonomiami, z których dochód przeznaczony był wyłącznie na utrzymanie dworu królewskiego. Miało to doniosłe znaczenie dla Puszczy Grodzieńskiej. Niezwykle intensywna gospodarka prowadzona w jej leśnictwach, doprowadziła do trzebieży olbrzymich obszarów puszczańskich i żywiołowej kolonizacji.
       Pod koniec XVI wieku podjęto kolonizację zachodniego pogranicza puszcz wzdłuż granicy podlaskiej. Początkowo chodziło o zapewnienie bezpieczeństwa bogactw Puszczy Nowodworskiej i Kuźnickiej i umieszczenie od zachodu wsi osoczników. Jednak w drugiej połowie XVI i na początku XVII wieku lokowano na zachodnim skraju puszcz Nowodworskiej i Kuźnickiej na rozkaz króla, wzdłuż jednej drogi ciąg wsi od Olszanki po Czarnystok stanowiący mniej wykształcony i mniej konsekwentny odpowiednik wschodniej Długiej Wsi. Wśród nich zapewne pierwszymi były wsie osockie: Chodorówka, Dryga (Dryja) Skindzierz i Czarnystok. Dalej na południe był młyn Kujbiedy oraz osada strzelca Wojcieszka (Wojtachy). W Puszczy Kuźnickej przed 1601 rokiem powstały wsie: Skindzierz, Sakówka, Kumiała, Dąbrówka, Krukowszczyzna, Białystok, Czarnystok, Trzcianka, Borówka. Większość tych osad pozakładał (przynajmniej tak twierdził w dokumencie fundacyjnym parafii Dąbrówka-Kumiała z 1601 roku) Hieronim Wołłowicz, podskarbi nadworny Wielkiego Księstwa Litewskiego, który dzierżawił Puszczę Kryńską, Odelską, Molawicką i Kuźnicką.
       Na wschód od tych wsi na skraju puszczy już w końcu XVI wieku zaczęto też nadawać wydepczyska, zaścianki, rozróbki. Jedną z takich pierwszych osad przed 1601 rokiem był w Puszczy Kuźnickiej zaścianek Romaszkówka, w którym powstały 3 folwarczki: Perszczyzna, Romaszkówka i trzeci o nieznanej nazwie.  W latach następnych w zachodniej części Puszczy Kuźnickiej rozdawano wydepczyska i zaścianki  na których przed 1632 rokiem powstała za Korycinem Rudka, Wólka-Olszanka, Rafałówka, Sołtanka. Rewizorzy królewscy w 1639 roku zarzucali, że wiele różnej szlachty puszcze niemało na włóki puste poupraszali i za przywilejami JKM trzymają, rozróbki czyniąc coraz dalej w puszczą wdzieraja. Najwięcej rozdano włók nad rzeką Kumiałą stąd nad nią są wsie od nazw posesorów: Milewszczyzna, Górszczyzna, Laskowszczyzna, Rykaczewszczyzna, i Aulakowszczyzna – od nazwiska myśliwca Piotra Aulaka, który w 1652 roku otrzymał trzy włóki zwane Rosochatka. W ciągu pierwszej połowy XVII wieku zapewne założono drugi ciąg wsi od Wyłud do Popiołówki. Cały ten skolonizowany obszar do lat 70-tych XVII wieku nie posiadał własnego ośrodka o charakterze miejskim, taka funkcję miał pełnić Korycin.

                     
       Według tradycji przekazanej przez księdza Kurczewskiego pierwszy kościół w Korycinie miał być założony przez Zygmunta Augusta w 1571 roku. Być może istnienie tej świątyni łączyć należy z osadą misyjną, założoną w Puszczy Kuźnickiej, której zachodnia połać zaczęła w tym czasie podlegać procesowi kolonizacji. Według podań ustnych na wzgórzu kościelnym funkcjonowało przedchrześcijańskie miejsce kultu. Jeszcze w XVIII wieku czczono święte źródło wypływające z usytuowanego za plebanią parku. Wczesne osadnictwo tych ziem (ośrodki grodowe o których wyżej) oraz początkowa nazwa wsi – Kumiała -Dąbrówka (poganie czcili święte gaje i dąbrowy) mogą wskazywać na prawdziwość tych legend. Znany jest również fakt, że świątynie chrześcijańskie lokalizowano w takich właśnie miejscach, czczonych przez pogańską ludność, adaptując w ten sposób pradawne ośrodki kultowe.
       Przed 1633 rokiem nastąpiła zmiana nazwy wsi na Korycin. Według legendy miało to być związane ze znalezieniem cudownego obrazu Najświętszej Maryi Panny przy korycie. Podług dzisiejszych mieszkańców Korycina koryto to miało znajdować się przy studni położonej na terenie folwarku plebańskiego. Być może legenda ta uległa zniekształceniu a wspomniane koryto łączyć należy z obstawą wody płynącej ze źródła zlokalizowanego dziś w płd. wsch. krańcu założenia ogrodowego nieopodal stawu, które uznawano za cudowne a którego kult pochodził być może jeszcze z czasów pogańskich. Wydaje się, że nazwa ta pochodzi od koryta rzeki Kumiały. Korycin, Koryciny, Koryciany to nazwy etniczne - pierwotnie ludzi zamieszkujący wąską i długą dolinę, koryto dawnej rzeki lub ludzi mieszkających we wsi Korycin. Może to być też nazwa topograficzna określająca osadę położoną w korytach rzek, między rzekami. Korycisko to stare koryto rzeki jej rzeczysko, miejsce gdzie była rzeka. Wystarczy spojrzeć na mapę i usytuowanie Korycina między dolinami rzek Brzozówki i Kumiałki aby dojść do wniosku że teoria ta jest bardzo prawdopodobna. Całkiem nieprawdopodobna wydaje się natomiast tradycja wywodząca nazwę wsi z faktu, że mieszkańcy kryli swe dachy korą z drzewa.
       7 sierpnia 1601 król Zygmunt III dokonał erekcji parafii we wsi Dabrówka-Kumiała. Kościół otrzymał wezwanie Znalezienia i Podwyższenia Krzyża Świętego. Jako nadanie parafia otrzymała 16 morgów ziemi dla plebana i 18 morgów dla przytułku, tzw. szpitala oraz służby kościelnej. Ponadto pleban otrzymywał dziesięcinę od wszystkich mieszkańców parafii w tym również dysydentów. Natomiast król stwierdzał, że wieś zaś Kumiała z dworem uwalniamy od dzisięciny snopowej ale ustanawiamy na wieczne czasy aby dawali z włók po groszy 6 srebrnych litewskich.
       W 1606 roku (a według innych danych w 1607 roku) Zygmunt III  znacznie zwiększył uposażenie dodając do istniejącego beneficjum pańszczyźnianą wieś Dobrzyniówkę z 5 włókami ziemi i 10 włościanami. Chłopi z Dobrzyniówki poza dziesięciną snopową zobowiązani zostali do pańszczyzny na rzecz plebana. Rejestr dymów dóbr duchowieństwa z 1653 roku wykazywał 31 dymów należących do plebana korycińskiego. Inwentarz z XVIII wieku tak opisywał te obciążenia: Powinność ich takowa: do żniwa żytniego każdy z domu po jednemu cały tydzień także do żniwa jarzynowego każdy z domu cały tydzień o swoim chlebie robić mają do tego na każde święto uroczyste tj. Boże Narodzenie na Wielkanoc i Świątki także o swoim chlebie przez tydzień od niedzieli do niedzieli drwa wozić powinni. Na to dowożenie dziesięciny, każdy gospodarz trzy dni z sprzężajem gotów by być powinien jak każą także do koszenia ile potrzeba jak każe chodzić i kosić powinni. Z osobna czynszu rocznego na św. Marcin wszyscy według gruntu ile który trzyma złotych 50 złożyć i oddać powinni. Inwentarze miasta  stwierdzały, że wśród 32 włók miejskich  Korycina 4 na kościół koryciński wolne, jedna na organisę wolna, jedna na szpital wolna. Parafia miała też nadania w Gorszczyźnie Dzięciołówce i Krukowszczyźnie oraz za miastem ku rzece Brzozowcy (Brzozówka) są nadawki ad totus włóki organistowskiej. Od 1744 roku parafia korzystała z fundacji założonej przez Eufemię Stocką parafiankę korycińską i księdza Franciszka Lubońskiego, proboszcza korycińskiego. Były to fundacje wieczyste złożone w synagodze tykocińskiej w wysokości po 1000 florenów polskich. Na tle uposażenia parafii zdarzały się konflikty. Rewizor ekonomiczny w 1764 roku opisywał spory plebana korycińskiego księdza Guzowskiego z ekonomią i parafianami. Otóż proboszcz domagał się od poddanych ekonomicznych jako i łowieckich parafii swojej o dziesięcinę snopową, zamiast jak jego poprzednicy zadawalać się pieniężną. Wskazywał przy tym na dokument fundacyjny z 1601 roku lecz konfirmacyi tego funduszu żadnej dalszej nie masz w związku z tym rewizor nie wiedział czy fundacja pierwsza przez półtorasta lat nie poprawiona mocy podaje do wymagania. Tym bardziej, że poprzedni proboszczowie pieniędzmi się kontentowali. Dziesięciny szczególnie snopowej na mil trzy i więcej w szerz i w dłuż, co pola przybyło dotychczas. Tenże ksiądz pleban domaga się dziesięciny i z gruntu  strzeleckiego i strażnikowskiego, który że jest służebny i zamiast pensyj dany od dziesięciny wszędzie jest wolny. Ludzie przy tym są uciążeni częścią grabieniem, częścią, że ksiądz spowiadać się onym nie daje, przy ślubach, chrztach i pogrzebach ledwie co się opłacić potrafią. Oprócz manifestów, dalszy proceder prawny z żadnej strony w tej sprawie nie jest zaniesiony.
       Opis parafii z 1784 roku, który sporządził ks. Józef Świeżyński kanonik inflancki, pleban koryciński, stwierdzał, że kościół koryciński należał w tym czasie do w dekanatu knyszyńskiego. W skład parafii wchodziły następujące wsie i osady: Aulakowszczyzna, Brody, Białousy, Białystoczek, Brzozówka (Brzozówka Strzelecka), Brzozówka (Brzozówka Ziemiańska), Czarnystok, Czerlona, Dzięciołówka, Długi Ług, Gorszczyzna, Jedlinka, Korycin, Kumiała dwór, Kumiała wieś, Krukowszczyzna, Kujbiedy, Laskowszczyzna, Łosiniec, Mielniki, Milewszczyzna, Niewiadomie, Przestawka, Popiołówka, Rudka, Rudawka, Romaszkówka, Soroczy Mostek, Szaciłówka, Szumowo, Skindzierz, Sitkowo, Ostrynka, Ostra Góra, Wyłudy, Wyłudki, Wojtachy, Zakale, Zabrodzie, Zdroie.
       W XIX według kroniki kościelnej parafia posiadała ziemi tak ornej jako siankośnej w ogóle włók 6. Wieś Dobrzyniówkę z 10 chatami. Kapitał księdzu kanoniku Mangijonie byłym proboszczu korycińskim dla kościoła korycińskiego dnia 17 listopada 1833 roku wniesiono do Banku Petersburskiego rubli asygnacjami i miedzią  7682 i kopiejek 96, od którego kościół procent pobierał.  W 1843 roku władze carskie skonfiskowały większość majątku parafialnego pozostawiając tylko 33 dziesięciny ziemi. Proboszczowi wyznaczono pensję w wysokości 230 rubli rosyjskich rocznie.

    
       Jak nadmieniono parafia w Korycinie powstała staraniem kanclerza Wołłowicza, który prowadził tu akcję kolonizacyjną. On też zapewne własnym kosztem około 1600 roku wybudował nowy drewniany kościół, zbudowany w węgieł  o długości 39, szerokości 16, wysokości pod sufit 12 arszynów, gontami pokryty. Wokół kościoła rozciągał się cmentarz grzebalny. Od południa i północy kościół otaczały place targowe zlokalizowane na Poświetnym. Był to najstarszy przedlokacyjny rynek koryciński. Tu też zapewne odbywały się jarmarki i targi niedzielne z którymi zaczęła rywalizować pobliska, prywatna Jasionówka. Na Poświętnym również w XVIII wieku stało 9 domów zbudowanych kosztem księdza Tomasza Lubońskiego, proboszcza korycińskiego w latach 1731-1746. W domach tych mieszkali ogrodnicy zobowiązani do różnych powinności względem parafii. Być może już w XVII wieku przy drodze od wschodu mijającej kościół usytuowano plebanię i zabudowania gospodarcze folwarku plebańskiego. Prostopadle do tej drogi wytyczono dwie aleje obsadzone lipami. Prowadziły one do strumienia wypływającego ze źródła uznawanego za święte. Zakomponowano tu prostokątny ciąg spacerowy łączący kościół ze Świętym Źródłem, który służył celom procesyjnym. W latach 40 –tych XVII wieku kult Świętej Wody w Korycinie i obrazu Matki Boskiej przekroczył granice parafii i przyciągał rzesze wiernych szczególnie na niedzielne targi. W XVIII wieku kult zaczął słabnąć. Wpływ na to mógł mieć rozwój sławnego i nieodległego sanktuarium różanostockiego, z którym Korycin nie był w stanie konkurować. Dotyczy to szczególnie kultu źródła ponieważ obraz Matki Boskiej był bardzo silnie kultywowany jeszcze w okresie międzywojennym. Walerian Bujnowski zapisał: W kościele korycińskim mieści się czczony przez lud obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, bardzo stary, w posrebrzanej szacie, umieszczony tam zaraz po wzniesieniu kościoła w roku 1601. Najstarsza wizytacja kościoła pochodząca z 1633 roku również notowała obraz Najświętszej Panny Częstochowskiej. W XVIII wieku nastąpiło przekształcenie istniejącej kompozycji wokół kościoła. Zredukowany ciąg procesyjny umieszczono na terenie cmentarza grzebalnego. Ustawiono tu ciąg kaplic okalających kościół parafialny. Do dziś zachowały się 4 z XVIII wiecznych kaplic. Kaplic tych mieszczących stacje Męki Pańskiej mogło być 14. Około 1744 roku pobudowano murowaną z kamienia dzwonnicę bramę. Na dzwonnicy znajdowało się 3 dzwony: jeden z 1700 roku ufundowany przez Franciszka Lubońskiego, proboszcza korycińskiego, dziekana knyszyńskiego i dwa z 1780 roku w tym jeden ufundowany przez Józefa Świeżyńskiego, proboszcza korycińskiego.

    
       Około 1845 roku kościół został powiększony. Posiadał dwie katakumby  przeznaczone do grzebania zmarłych kapłanów. W październiku 1898 roku dziekan sokólski Anzelm Noniewicz w imieniu parafian korycińskich przekazał do konsystorza w Wilnie plan i kosztorys nowego kościoła. Projekt sporządził Jan Hinz. Budowę świątyni rozpoczął ks. Bogusław Moczulski w 1899 roku. Tuż po przystąpieniu do prac kapłan ten został ukarany sumą 50 rubli za organizowanie na plebanii zebrań parafialnych. Natomiast w 1902 roku został usunięty przez władze carskie i wywieziony w głąb Rosji. Budowę kontynuował ks. Zygmunt Czarkowski. Cegłę na budowę dostarczali parafianie z cegielni znajdujących się w Krukowszczyźnie, Czarnymstoku i Zagórzu. Świątynię konsekrował biskup Edward Ropp w dniu 11 września 1905 roku. Kościół został zbudowany z żółtej cegły w stylu neogotyckim o wymiarach 55 m. dł., 24 m szerokości w nawach i 32 w krzyżu. Na froncie kościoła ustawiono dwie smukłe wieże wysokości 55 metrów. Dach kościoła pokryty był dachówką. Stary kościół przewieziono do Szudziałowa. Podczas I wojny światowej kościół uległ zniszczeniu. Prace remontowe prowadzono w latach 20 tych XX wieku. Również działania wojenne podczas II wojny światowej mocno uszkodziły kościół. W nocy z 29 na 30 lipca 1944 roku Niemcy podłożyli ładunki wybuchowe pod wieże frontowe. W wyniku eksplozji zniszczeniu uległa lewa wieża. Prawa zaś ocalała ponieważ ładunek nie wybuchł. Zniszczeniu uległy organy i część wyposażenia. Po wojnie prowadzono prace nad odbudową świątyni.

               
       Królewskie miasteczko Korycin w leśnictwie sokólskim założono dopiero na pocz. lat 70 -tych XVII wieku. Miało ono stanowić konkurencję dla pobliskiego targowiska plebańskiego przy kościele korycińskim. Kościół od południa i północy otaczały place targowe zlokalizowane na Poświętnym. Był to najstarszy przedlokacyjny rynek koryciński. Musiało to być na skalę lokalną targowisko znaczące. Świadczy o tym fakt, że nie mogła z nim wytrzymać konkurencji położona na Podlasiu pobliska Jasionówka. Na prośbę dziedzica Jasionówki, decyzją królewską z dnia 5 października 1642 roku nastąpiła Odmiana targu w Korycinie, niedzielnego na środę, w leśnictwie kuźnickim, aby przez to nie była przeszkoda w miasteczku Jasionówce Albrychta Kurzenieckiego, stolnika ziemi bielskiej. Zdaje się jednak, że walka z niedzielnym targowiskiem w Korycinie była bezskuteczna,  bo dokument ten potwierdzany był kilkakrotnie: 5 kwietnia 1644 roku, 30 lipca 1647, 20 kwietnia 1671 i 22 listopada 1742 r. Ostatecznie w Jasionówce zmieniono termin targów z niedzieli na poniedziałek jak wynika z dokumentu królewskiego Stanisława Augusta 1783 roku potwierdzającego targi i jarmarki w Jasionówce oraz zmieniającego  termin ich odbywania.

   
       15 stycznia 1671 r. król Michał Korybut Wiśniowiecki nadał dla królewskiego Korycina prawo na targi i jarmarki. Cotygodniowe targi wyznaczono we środy, a więc w ten sam dzień, w którym nakazano ich odbywanie w przywileju dla targowiska przykościelnego. Jarmarki miały odbywać się w dzień św. Krzyża (wiosną i jesienią), kiedy to przy miejscowym kościele odbywały się znaczne odpusty. Obie te zbieżności świadczą wyraźnie o próbie przejęcia handlu przykościelnego przez targowisko w nowo zakładanym miasteczku. Nie była to jednak próba udana bowiem już w kilka lat po wydaniu przywileju, przed 1676 r. przeniesiono jarmarki na pierwszy poniedziałek świąteczny, dzień Narodzenia NMP i św. Bartłomieja. W terminach wyznaczonych poprzednio, uroczyste nabożeństwa w miejscowym kościele oraz kiermasze na Poświętnym odciągały a nie przyciągały ludzi od targowiska miejskiego. Po 1671 roku w pobliżu siebie funkcjonowały więc dwa targowiska: starsze na gruncie plebańskim z niedzielnymi targami i młodsze w pobliskim miasteczku królewskim z targami środowymi. Funkcjonowanie targów w miasteczku i przeniesionych jarmarków potwierdzili przywilejami Jan III Sobieski  i August II. Nigdy się one jednak znacząco nie rozwinęły. Wpływ na to miało, nie tylko pobliskie targowisko plebana korycińskiego, ale również założenie miasteczka Janowa. Janowskie targi skutecznie konkurowały z okolicznymi: ...przez co sokolskie targi upadają, a korycińskie cale upadły - odnotowano w 1712 roku. Nie inaczej było i potem, kiedy Janowem władali Sapiehowie (l. 1713-1767), którzy chcąc rozwinąć miasteczko między innymi kredytowali handel żydowski.
       Niekiedy spotyka się stwierdzenia, że Korycin posiadał prawo miejskie chełmińskie lub magdeburskie. Nie jest to prawda. Procesy urbanizacyjne przebiegające na terenach Wielkiego Księstwa Litewskiego charakteryzowały się odmiennością w porównaniu do reszty Rzeczypospolitej. Tylko część osiedli o charakterze miejskim w Wielkim  Księstwie Litewskim, otrzymała prawo miejskie w jakiejkolwiek (najczęściej określanej jako prawo magdeburskie) postaci. Większość miast małych i średnich, a także prawie wszystkie miasteczka, nie różniły się pod względem prawnej sytuacji ludności, od innych dóbr hospodarskich, kościelnych czy prywatnych. Ponadto mieszkańcy tych osiedli często utrzymywali się z uprawy roli. Dlatego za kryterium, zaliczenia danej miejscowości do kategorii miejskiej uznaje się następujące czynniki: 1.Terminologię występującą w źródłach pisanych, a określającą miejscowość jako miasto lub miasteczko. 2. Istnienie targu i jarmarków. 3. Etniczne i religijne zróżnicowanie ludności. 4. Rozplanowanie zawsze odznaczające się  istnieniem placu rynkowego.  Korycin w leśnictwie sokólskim z położonym w pobliżu kościołem spełniał te kryteria już w pierwszej połowie XVII wieku. Trzeba jednak przyznać, że wytyczenie w pierwszej połowie lat 70-tych XVII stulecia bardziej regularnego Rynku i osiedlenie się większej ilości Żydów podkreśliło jego małomiasteczkowy charakter. Wyrażało się to również w konsekwentnym, w porównaniu do okresu wcześniejszego, określaniu osady w źródłach pisanych jako miasteczka.
      Fakt nadania osadzie prawa na targi i jarmarki, pozwala mniemać, że Rynek miasteczka wymierzono przed wydaniem przywileju, a więc w 1670 roku. Mogło to jednak mieć miejsce nieco później. Zachowany fragment inwentarza z 1676 r. wydaje się traktować układ przestrzenny Korycina jako sprawę świeżą. Świadczy o tym fakt, że komisarze wyznaczyli wówczas odmianę za tereny, na których wymierzono rynek miasteczka: A że na założenie rynku w tym miasteczku odcięto niektórym osobom ogrodnych gruntów morgów 3, tedy zalecamy urzędowi dworu kumialskiego aby w nadgrodę tego osobom szkodującym w publicznym jakim wydepczysku wymierzyć kazał morgów 6 –czytamy w inwentarzu. Owe wspomniane 3 morgi ogrodów to zapewne powierzchnia nowo powstałego rynku. Musiano go założyć na gruntach uprawnych ponieważ wyznaczono odmianę większą (na wydepczysku- a więc do wyrobienia) i zwolnioną od czynszu. Podobnie inny, wydany rok później, dokument wyznaczył odmianę za tereny szlacheckie zajęte na siedlisko mieszczanom korycińskim nowo w pomienionym miasteczku osiadłym. W zamian za ogrody zajęte przez place miejskie nadano poprzednim właścicielom Jakubowi i Marynie Kolendziance Sobolewskim wydepczysko Sobolewo, graniczące z placami i wypustem miejskim, z prawem na wyrobienie 60 mórg i trzema latami wolnizny.
       Zastanawia, kto był inicjatorem przekształcenia królewskiej wsi Korycina w miasteczko. Wydaje się, że mógł nim być Atanazy Walenty Miączyński, podskarbi nadworny koronny i wystawca wyżej wymienionego dokumentu. Był on przyjacielem Jana III Sobieskiego, znakomitym żołnierzem, politykiem. Także osobą bardzo zaradną, która stworzyła podwaliny majątkowe senatorskiego rodu. Kiedy umierał zostawił spadkobiercom olbrzymi majątek liczący 426 wsi i 22 miasta. Tenże kilkukrotnie w 1677 roku został wymieniony jako administrator leśnictwa sokólskiego. Wydaje się, że mógł otrzymać tę funkcje kilka lat wcześniej.
       Szczegóły nowego rozplanowania i późniejsze jego zmiany są bardzo słabo odzwierciedlone w źródłach pisanych. Żaden z zachowanych inwentarzy Korycina, nawet te, które opisują pozostałe miasteczka w dobrach stołowych dokładnie, nie podają jego szczegółów. Nie odzwierciedlono w nich żadnych ulic, dróg, wielkości Rynku i planty miejskiej, podziału na działki itp. Odtworzenie rozplanowania miasteczka możliwe jest jedynie na podstawie źródeł kartograficznych. Zachowały się dwa, bardzo jednak późne i mało szczegółowe, plany miasta z 1909 i 1913 roku. Na ich podstawie udało ustalić się kilka podstawowych faktów.
       Wiemy, że w czasach nowożytnych przez Korycin przebiegały ważne trakty publiczne: ciągnący się z  Mazowsza i Podlasia kierował się poprzez, Knyszyn, Jasionówkę i  przekraczał Brzozówkę w pobliżu młyna Kruczek, potem zaś w Korycinie rozdzielał się na dwie ważne odnogi. Na północ odchodziła odnoga (zwana Traktem Podlaskim lub Królewieckim) przez Chodorówkę, Suchowolę, Sztabin, Augustów do Prus lub przez Dąbrowę, Lipsk, Lejpuny, Sereje na Żmudź. Na wschód omijając rzekę Kumiałkę wychodził trakt do Grodna przez Janów i Nowowolę (Trakt Warszawski, Goniądzki). Wszystko wskazuje na to, że Rynek wymierzono w miejscu gdzie trakt z Podlasia rozdzielał się na dwie odnogi, w południowo-wschodnim krańcu dawnej wsi Korycin, typowej ulicówki będącej fragmentem traktu do Chodorówki. Na planach z początku XX wieku nazywano ją ul. Grodzieńską. Wychodzący ze wschodniej pierzei Rynku trakt na Podlasie nazywano drogą do Jasionowki i Knyszyna. Zaś  drugą odnogę tego traktu  wychodzącą  z południowo-wschodniej części Rynku do kościoła zwano ul. Białostocką. Dalej będąca jej przedłużeniem droga do Janowa biegła wzdłuż lewego brzegu Kumiałki na wschód, potem północ ku Romaszówce.  Pozostałe ulice wybiegające z Rynku to wychodząca na południe droga lokalna do Krukowszczyzny. W czasach nowożytnych od biedy można było nią dojechać do Białegostoku, choć była aż do Wasilkowa nieprostowana i nieregulowana mianowicie przez puszczę wielką z Wojtachów. Kolejna ulica była przedłużeniem dawnej ulicówki w kierunku rz. Kumiałki Wydaje się, że już w czasach nowożytnych istniał w tym miejscu mostek lub bród i wiodącą tamtędy drogą jeździło się do Zakala - przedmieścia korycińskiego. Najprawdopodobniej ulica ta zwana Słowiańską to dawna, istniejąca przed wymierzeniem Rynku, droga wiodąca do kościoła, która pierwotnie przebiegała między nim a Kumiałką. Szósta ulica odchodząca z północno-zachodniego naroża Rynku zwana była ul. Browarną. Niewykluczone, że podczas wymierzania Rynku wytyczono również równoległą do niej uliczkę, wybiegającą z północno -wschodniego naroża placu rynkowego, jednakże na zachowanych planach nie ma już po niej śladu. Wydaje się, że włączenie w nowe rozplanowanie starszych dróg i traktów, było jednym z powodów zniekształcenia Rynku. Jak się wydaje, został on wymierzony na planie prostokąta, zaś na zachowanych planach i obecnie  ma nieregularny kształt. 

   
       W miasteczku  wymierzono 30 działek. Wszystkie były położone przy Rynku i w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Nie mierzono i nieregulowano natomiast sadzib w dawnej wsi królewskiej. Stąd też chrześcijańscy mieszkańcy dawnej ulicówki, chociaż w inwentarzach określani jako mieszczanie, oficjalnie mieszkali na gruncie włócznym utrzymując się z uprawy ziemi. Nie posiadali placów i nie płacili placowego, a jedynie czynsz z gruntów uprawnych. Sprawia to wrażenie, że od początku  miasteczko Korycin dzieliło się na część chrześcijańską, wiejską i położoną przy Rynku część żydowską, miejską.
       Uogólnienie takie, ma rację bytu, chociaż rzeczywistość była jednak trochę bardziej skomplikowana. Wśród gospodarzy, właścicieli placów przyrynkowych dominowali Żydzi. Jednakże w 1720 roku wymienia się tam również place osiadłe chrześcijan (łącznie 9-10 gospodarzy). Większość z nich odnotowano również jako posiadaczy włók osiadłych. Gdzie więc mieszkali - przy Rynku czy na terenie dawnej ulicówki przy włókach, nie sposób jest stwierdzić. Także kilku Żydów odnotowano zarówno przy włókach osiadłych, jak i przy placach rynkowych. Podobnie było w czasach Tyzenhauza. Formalnie wyróżniono wtedy część włóczną, wiejską, chrześcijańską zwaną odtąd wsią Korycin. Jej mieszkańcy zostali schłopieni. Obok zaś wydzielono część żydowską z samymi placami i Rynkiem, zwaną miasteczkiem Korycin. Jednakże i tu są poważne przesłanki, by sądzić, że część chrześcijan mogła mieszkać przy samym Rynku i jednocześnie odbywać pańszczyznę z posiadanych gruntów w części wiejskiej.
       Nie można wykluczyć, że wyróżnienie w Korycinie części miejskiej i wiejskiej zaowocowało zmianami układu przestrzennego miasteczka. Wydaje się jednak, że poważniejsze zmiany rozplanowania wówczas nie nastąpiły. Również po pożarze z 1782 r. ich nie podjęto. Świadczy o tym porównanie przeprowadzonej wówczas lustracji pogorzeliska z inwentarzem z 1786 roku. A to przecież pożary i chęć zapobieżenia wyludnieniu i związanemu z nim spadkowi dochodów inicjowały zmiany rozplanowania w innych miasteczkach ekonomii grodzieńskiej. Uregulowano jednak działki miejskie. Wyraźnie mówi o tym zapis w inwentarzu z 1786 r.: Miasteczko Korycin ma gruntu nowego uregulowania i wymiaru pod zabudowaniem i Rynkiem morgów 4 1/2. Wobec formy zapisu inwentarza trudno jest natomiast stwierdzić, ile było wówczas działek. W inwentarzu udaje się wyróżnić ok. 19 placów zajętych i użytkowanych przez Żydów. Jednakże wspomina się również działki pod nowobudowanym kabakiem bez określenia ich liczby. Wydaje się, że część działek pustych, nie użytkowanych i nie przeznaczonych do zabudowy inwentarz może pomijać.


        Posiadamy kilka informacji pozwalającym nam przybliżyć nieco wielkość osady. W lustracji z 1775 r. odnotowano Miasteczko z przedmieściem liczące 43 dymy. Podobne dane  przytacza zachowany fragment inwentarza z 1777 r., w którym przytoczono we wsi Korycinie 24 gospodarzy chrześcijan, zaś w miasteczku Korycinie 19 gospodarzy Żydów i 4 kątników.  W 1782 roku mowa jest o 41 domostwach w tym 21 zamieszkałych przez chrześcijan. W pożarze, który 10 lipca 1782 r. ogarnął Korycin spłonęło 3 domy chrześcijańskie i 9 żydowskich w tym austeria skarbowa i żydowska bóżnica z rzeczami służącymi do nabożeństwa.  Straty oszacowano wówczas na 13 655 złotych. Ocalała jurydyka plebańska, na której oprócz kościoła i plebani stało wówczas 7 domów jurydyczan i karczma proboszczowska. Cześć Żydów opuściła wówczas miasteczko. Inni, jak świadczy inwentarz z 1786 r., bardzo długo się nie odbudowywali. Wspomina się wówczas o 8 takich gospodarzach (na 16 wymienionych). We wsi odnotowano wówczas 22 gospodarzy. W 1789 r. odnotowano w miasteczku 16 dymów żydowskich zamieszkałych przez 77 osób, zaś we wsi Korycin 25 dymów chrześcijańskich zamieszkałych przez 102 osoby. Opis pruski z 1799 r. potraktował dawne miasteczko, wieś i jurydykę plebańska jako jedną osadę. Odnotowano wtedy 52 dymy (w tym jeden dworski oraz kościół).
       Większość zachowanych inwentarzy podaje, że do miasteczka Korycina należało 32 włóki gruntu. Jednakże tylko część tego obrębu była użytkowana przez mieszczan. Już rewizja leśnictwa sokólskiego z 1676 r. informuje, że mieszczanie korycińscy użytkowali tylko 15 1/2 włóki. Pozostałe włóki w tym obrębie były zwolnione od opłat i należały do miejscowego probostwa (4 włóki), szpitala (włóka) i organisty (włóka).
       Inne czynszowe włóki w obrębie korycińskim przyłączono do pobliskich dzierżaw: Krukowszczyzny (9 włók) i Rudki (1 1/2 włóki). Pierwsza z nich swe miano zawdzięcza młynowi zwanemu Kruk (Krukowszyzna, Kruczek) na rzece Brzozówce odnotowanemu już w 1559 i 1561 r. Od niego wzięły nazwę dwie osady leżące po obu stronach rzeki stanowiącej granicę między Podlasiem i powiatem grodzieńskim. Krukowszczyzna w Koronie mierzyła 3 włóki i była częścią niewielkiej dzierżawy Krzywa. Krukowszczyzna po drugiej stronie rzeki w Wielkim Księstwie Litewskim była znacznie większa. Na mapie ogólnej ekonomii grodzieńskiej z 1781 r. oznaczono ją jako duży obręb na południe od Korycina. Według inwentarzy z 1712 i 1720 r. dzierżawa ta mierzyła 28 włók. Miejscowość o takiej nazwie wymieniono już w dokumencie funduszowym w 1601 r, wśród wsi założonych przez Wołłowicza. Wiemy, że w 1633 r. ustąpił ją Lewickiemu, co potwierdzono również w 1644 roku. Po śmierci tegoż dzierżawa przeszła w ręce Wawrzyńca Stefana Rukiewicza, sędziego grodzkiego grodzieńskiego i podkomorzego parnawskiego. W 1677 r. wdowa po nim Justyna z Sopoćków Rukiewiczowa scedował te dobra na rzecz Stanisława Niemiry, podczaszego lubelskiego, a potem podlaskiego. Był on wówczas również posesorem Krukowszczyzny po podlaskiej stronie Brzozówki, którą wraz z całą dzierżawą Krzywa wniosła mu w posagu córka Floriana Komorowskiego. Stanisław Niemira umarł w 1696 roku. Dwa lata później jego syn Aleksander wystarał się o dożywocie na  Krukowszczyznie w kluczu kumialskim. W inwentarzu ekonomii z 1708 r. odnotowano: teraz tą wieś objął Buczyński. Jednakże następne inwentarze z 1712 i 1720 r. jako jej posesora na powrót wymieniają Niemirę, który corocznie opłacał z niej 300 zł. czynszu.
        Natomiast Rudka (Ruda) miejscowość położona nad Kumiałką na południowy-wschód od Korycina na mapie ekonomii grodzieńskiej z 1781 r., nie została nazwana, chociaż sam obręb gruntów oznaczono. Co najmniej od 1632 r. dzierżawa ta należała do Milewskich. W 1670 r. posydował ją Krzysztof Milewski. Wówczas mierzyła ona 5 włók 7  mórg i 12 prętów gruntu. Wzmiankuje się go jako dzierżawcę Rudki również w 1676 roku. Wyraźnym śladem po Milewskich jest położona na wschód od Rudki osada Milewszczyzna. W 1784 r. odnotowano ją jako młyn i tartak należący do klucza czerlońskiego. Wcześniej młyn ten przynależał do dzierżawy Rudka, co wyraźnie odnotowano w l. 1700, 1712 i 1720. Podobno wydzielenie Milewszczyzny z dzierżawy Rudka miało miejsce w 1633 roku. Rudką w 1690 r. władał Aleksander Kazimierz Stocki. W 1693 r. Konstancja z Mroczków 1v. Krzysztofowa Milewska 2v. Hiacyntowa Głębocka wyrobiła u króla konsens na te dobra na rzecz Stefana i Konstancji z Libickich Głębockich. Stefana Głębockiego, skarbnika łukowskiego a potem podkomorzego derpskiego odnotowano jako posesora Rudki w 1700,1708 i zdaje się w 1712 roku. W 1720 r. dzierżawcą był już jego syn, który zeznał, że po śmierci ojca nie otrzymał na Rudkę przywileju królewskiego.
       Oprócz włók w obrębie Korycina mieszczanie użytkowali też inne grunty. Już w 1676 r. mowa jest o należących do miasteczka 3 włókach w wydepczysku Zakale i położonych w jego pobliżu 54 morgach oromych użytkowanych przez mieszczan. Wówczas nie było tam jednak żadnej osady. Zakale jako miejscowość nie wystąpiła w najstarszej zachowanej księdze metrykalnej z lat 1632-1660. Natomiast w 1712  r. już ją odnotowano: miasteczko ma wioskę al[ia]s przedmieście Zakale pod którą włók 3. Wspomniano również 54 morgi w wydepczysku. Grunty te odnotowano również w inwentarzu z 1720 r., gdzie określono Zakale jako przedmieście korycińskie. Miejscowość odnotowano również w inwentarzach parafialnych z 1727 i 1744 roku. W czasach Tyzenhauza mieszkańcy Zakala stracili status przedmieszczan. Podobnie jak mieszkańcy innych przedmieść miasteczek w ekonomii grodzieńskiej zostali obciążeni pańszczyzną. Od tej pory Zakale występowało w źródłach tylko jako wieś w składzie klucza kumialskiego. W 1775 r.  odnotowano w tej miejscowości 17 dymów. W 1777 r. mieszkało tam 9 gospodarzy i 1 ubogi. W 1789 r. odnotowano 8 dymów i 36 poddanych.
       Ponadto we władaniu mieszczan korycińskich był półwłóczek tzw. Guzowszczyzna. Komisja z 1676 r. nadała mieszczanom włókę na wypust miejski oraz 6 mórg w odmianę za grunty odebrane pod Rynek. Przed 1708 r. mieszczanie kupili 2 włóki 28 mórg od dożywotniczki Konaszewskiej. Komisja królewska w 1720 r. zdecydowała, że należy podwyższyć z tych włók czynsz ponieważ ten grunt naturę dożywocia odmieniwszy dostał się miasteczku. Wynaleziono wówczas również 2 morgi naddatku. Najprawdopodobniej te włóki to tzw. Wilciszki (Wilczyszki) odnotowane w 1690 jako dożywocie Jana Konaszewskiego. Mieszczanie musieli go nabyć od wdowy po nim po tejże dacie. W 1786 r. miejsce to określono jako uroczysko Konaszewszczyzna.

 

Artykuł opublikowany wraz z przypisami w "Biuletyn Konserwatorski Województwa Podlaskiego", z. 11, 2005.

drukuj stronę


 
 
 
  aktualizacja: 05.09.2006
  o nas | projekty i programy | współpraca | zabytki  
 

2005 - Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków

email: gryzewski@kobidz.pl